Wiosenne jaskółki na otwarcie mistrzostw

Czytaj
Opublikowany:
2018-06-13 00:00:00

Nie takiej inauguracji nowego sezonu krajowego czempionatu spodziewał się Daniel Bukowski i jego kibice. Nie zabrakło jednak też pozytywnych akcentów.


"Buła" przed inauguracyjną rundą Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski 2018 liczył na dobry wynik na swoim "domowym" torze w podpoznańskim Przeźmierowie. Przed zawodami nie ukrywał, że zamierza powalczyć nawet o zwycięstwo w inauguracyjnej rundzie.

  • Jedziemy u siebie, przed swoimi kibicami, więc to niewątpliwie jest naszym atutem i dodaje animuszu do walki - podkreślał przez rundą otwarciem nowego sezonu WMMP Daniel Bukowski.

Cały AF Racing Team Ducati Toruń, którego barwy reprezentuje Wielkopolanin, po nieudanym występie w pierwszej rundzie tegorocznych mistrzostw Alpe Adria był bardzo zmobilizowany do walki na Torze "Poznań". Ekipa bardzo chciała powetować sobie słabszy start na Słowacji. Częściowo się to udało, gdyż zawodnicy "czerwonego zespołu" rywalizujący w Pucharze Polski, zaprezentowali się naprawdę dobrze, a jeden z nich - Mariusz Szerszeń dwukrotnie stanął na podium (2 i 3 miejsce). Niestety, w rundzie mistrzostw kraju, która była połączona z drugą odsłoną serii Alpe Adria, bynajmniej nie wszystko ułożyło się po myśli fanów Ducati. Wolne treningi wypadły przeciętnie, jednak cały team i jego kibice wierzyli, że przełamanie nastąpi w kwalifikacjach. Czasówka faktycznie wypadły naprawdę przyzwoicie. Daniel Bukowski zajął w niej czwartą lokatę, a jego klubowy kolega, czyli Maciej Ukleja - dwunastą. Co warte podkreślenia, poziom treningu kwalifikacyjnego był niesamowicie wysoki. Jego zwycięzca, czyli Czech Michal Filla, uzyskał rezultat (1:32.558s) bardzo zbliżony do najlepszym wyników klasy Superbike, raptem 0,3 sekundy gorszy od bezwzględnego rekordu toru dla motocykli i prawdopodobnie rekordowy dla motocykli z grupy Superstock! Świetne rezultaty, nieznacznie przekraczające 1:33s, uzyskali też 18-letni Niemiec Arnaud Friedrich i Bartłomiej Wiczyński. Daniel uplasował się tuż za nimi.

Po starcie pierwszego wyścigu klasy Superstock 1000 wszystko zaczęło bardzo dobrze układać się dla AF Racing Teamu. Obaj jeźdźcy na "rumakach z Bolonii" przebili się do przodu na wysokie pozycje i utrzymywali naprawdę dobre tempo. Daniel Bukowski jadąc na drugim miejscu miejscu, po minięciu m.in. rewelacyjnego nastolatka - Friedricha, prezentował naprawdę wyborną jazdę. Niestety, uślizg przedniego koła w pobliżu trybuny zajmowanej przez najzagorzalszych fanów zespołu toruńskiego Ducati, zakończył dobrą jazdę "Buły". Wypadek wyglądał bardzo karkołomnie, ale na całe szczęście aktualny wicemistrz kraju wyszedł z niego bez szwanku. Gorzej z motocyklem, który w wyniku tego zdarzenia kilkukrotnie przekoziołkował po torze, ulegając w ten sposób poważnym uszkodzeniom. Do mety nie dotarł też drugi z zawodników AF Racing Teamu, czyli Maciej Ukleja. W jego przypadku na przeszkodzie stanęła awaria.

Podrażnieni niepowodzeniem z pierwszego wyścigu Bukowski i Ukleja postanowili powetować je sobie ostatniego dnia zawodów. O ile Maciej Ukleja zakończył drugi z wyścigów na 13 pozycji, o tyle Danielowi Bukowskiemu znowu nie było dane ujrzeć biało-czarnej szachownicy. Niestety, swój start po raz kolejny przedwcześnie zakończył Daniel Bukowski. Powodem był przegrzewający się silnik w zastępczym, nieprzetestowanym do końca motocyklu, który z konieczności zastąpił rozbitą dzień wcześniej maszynę "Buły".

  • Trochę inaczej sobie wyobrażaliśmy inaugurację mistrzostw Polski, jednak w każdej sytuacji trzeba szukać jasnych puntów. Pozytywów tutaj też faktycznie nie brakowało - stwierdza Daniel Bukowski. - Na pewno cieszy tempo wyścigowe z soboty. Trudno powiedzieć, czy pozwoliłoby na walkę o zwycięstwo, ale na pewno było na drugą pozycję. To było tempo wręcz na czołówkę klasy Superbike'ów. Szkoda, że zdarzył się ten brzemienny w skutkach uślizg przodu, bo motocykl pracował naprawdę perfekcyjnie, do tego momentu pozwalał na bardzo wiele. Niestety, sobotnie zdarzenie zdeterminowało te niedzielne, bo z konieczności pojechałem innym Panigale.

Inni członkowie zespołu też zauważają, że poza widowiskowym lotem nad torem Daniel Bukowski i jego maszyna na Torze "Poznań" zaprezentowali też inne jaskółki, które są niewątpliwe zwiastunem rychłego nadejścia lepszych dni dla zespołu. W podobnym tonie do "Buły" wypowiada się m.in. szef AF Racing Teamu - Dariusz Małkiewicz.

  • Cóż, w mistrzostwach faktycznie nie wszystko ułożyło się po naszej myśli, ale do końca sezonu jest jeszcze sporo startów, a widać, że tempo wyścigowe mamy naprawdę obiecujące i dotyczy to wszystkich naszych zawodników. To dobry prognostyk przed kolejnymi rundami - kwituje Dariusz Małkiewicz.

Zarówno szef ekipy, jak i Daniel Bukowski zauważają, że czołówka klasy Superstock 1000 w tegorocznych mistrzostwach Polski jest niezwykle silna. Wspominany Michal Filla w drugim wyścigu uzyskał lepszy czas okrążenia niż zwycięzca drugiego biegu w klasie Superbike!

  • Stawka w tym sezonie jest naprawdę mocna, ale widać, że mamy potencjał do walki o najwyższe cele, co pokazywały rezultaty uzyskiwane na tym bazowym motocyklu. Jesteśmy dobrej myśli przed kolejnymi rundami - reasumuje Daniel Bukowski.

Druga runda tegorocznych mistrzostw Polski odbędzie się na węgierskim Pannonia-Ringu na przełomie czerwca i lipca.