Tytuł mistrza jeszcze nie tym razem

Czytaj
Opublikowany:
2018-05-13 15:00:00

IX i X runda Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski okazały się końcem marzeń o mistrzostwie już w tym sezonie.


Sobotnie kwalifikacje zapowiadały ciekawą walkę o czołowe pozycje. Daniel Bukowski uzyskał drugi czas, a Maciej Ukleja był piąty w klasie Superstock 1000.

Pierwszy wyścig to piękny pokaz jazdy dwóch bohaterów tego sezonu, Daniela "Buły" Bukowskiego i Marcina Walkowiaka. Obaj panowie kilka razy zmieniali się na pierwszym miejscu. Dwójka ta wypracowała sobie ogromną przewagę nad resztą stawki, a Daniel zrobił najlepszy czas wyścigu. Po kolejnym ataku "Buła" uzyskał przewagę, niestety to nie sportowa walka zadecydowała o rozstrzygnięciu tej rundy. Awaria układu paliwowego wykluczyła go z walki o pierwsze miejsce.

Niedziela stała pod znakiem deszczu. Od rana padało, wszystkie wyścigi ogłoszono więc jako "wet". Daniel z racji tego, że w sobotę uzyskał najlepszy czas wyścigu stanął na pierwszym polu startowym. Niestety już na pierwszym okrążeniu po uślizgu zakończył walkę o tytuł. Warunki były na tyle trudne, że do mety dojechała tylko połowa zawodników.


Dariusz Małkiewicz, menedżer Ducati Toruń Motul Team:

  • Niestety, weekend okazał się pechowy dla nas. Po ostatnich trzech wygranych z rzędu, Daniel miał duże szanse na walkę o tytuł mistrza Polski, jednak usterka techniczna wyeliminowała nas z tej walki. Niedzielny wyścig to arcytrudne warunki, które pokonały ponad połowę stawki. Nieukończony wyścig "Buły" oznacza koniec marzeń o tytule. Cieszymy się jednak z podwójnego podium Maćka, gdyż udowodnił on, ciężko pracując przez cały weekend nad ustawieniami motocykla, że nie można się poddawać. Gratuluję również Marcinowi Walkowiakowi zdobycia tytułu mistrza Polski oraz dziękuję za piękną walkę z Danielem, która była ozdobą ich wyścigów. Teraz postaramy się z klasą zakończyć sezon na Słowacji podczas wyścigów pod koniec września. Dziękuję również kibicom za wsparcie i doping przez cały sezon. Dzięki transmisjom telewizyjnym mogliśmy dotrzeć do wielu naszych fanów.