Nieszczęśliwy upadek na Słowacji

Czytaj
Opublikowany:
2018-05-13 07:00:00

To wyjątkowo pechowy sezon dla Daniela Bukowskiego. Mistrz kraju, choć nabawił się kolejnej kontuzji, nie traci jednak optymizmu.

Do upadku doszło podczas treningów na Slovakiaringu. Mimo, że prędkość w trakcie zdarzenia była niewielka, to po zjechaniu Daniela z toru do boksu okazało się, że z jego ramienia sterczy kość. Zdjęcie wykonane raptem kilka godzin później w Polsce, potwierdziło złamanie lewego obojczyka.

W miniony poniedziałek "Buła" przeszedł operację, podczas której złamana kość została złączona za pomocą płyty i śrub. Lekarz potwierdził, że operacja przebiegła pomyślnie i za niedługi czas zawodnik powinien być gotowy do jazdy.

Daniel Bukowski:

  • Niestety fakt opuszczenia przeze mnie pierwszej rundy mistrzostw Polski i kolejna przymusowa absencja, czyli podczas najbliższej odsłony czempionatu, a więc w czeskim Moście, praktycznie do zera zmniejsza moje szanse na obronę tytułu. Na otarcie łez mogę potwierdzić, że w pierwszy weekend października, tak jak w zeszłym roku, udamy się do hiszpańskiego Albacete, gdzie po raz kolejny będę ścigał się o tytuł mistrza Europy. Patrząc na to, że jest to już moje drugie złamanie podczas tego sezonu, można pomyśleć, że to pech, jednak biorąc pod uwagę, że pięć pełnych sezonów udało mi się przejechać bez najmniejszej kontuzji, formułowanie wniosku o pechu uważam za przesadę. Może ktoś nazwie to niepoprawnym optymizmem, ale ja jestem i będę optymistą, dlatego twierdzę, że ktoś na górze obserwuje mnie i pilnuje, by kontuzje nie były zbyt poważne, a może i tego, aby zdarzyły się w jednym sezonie, tak bym startami w kolejnych latach mógł cieszyć się bez żadnych przerw. Pozdrawiam i do zobaczenia na torze!