Kolejne cenne punkty wywiezione z Mostu

Czytaj
Opublikowany:
2018-05-09 01:30:00

Drugie miejsce w rundzie Alpe Adria, pierwsze w klasyfikacji mistrzostw Polski i co najważniejsze - umocnienie się na pozycji lidera krajowego czempionatu. Oto pokrótce bilans Daniela Bukowskiego w zawodach na czeskiej ziemi.


Runda w Moście prawie zawsze spędza sen z oczu zawodnikom próbującym przewidzieć jaka będzie pogoda. I tym razem warunki pogodowe nie dawały komfortu psychicznego ponieważ deszcz wisiał w powietrzu, ale ostatecznie wszystkie kwalifikacje i wyścigi klas mistrzowskich odbyły się na suchej nawierzchni.

Na czeskim torze wybudowanym na dnie starej kopalni uczestnicy WMMP2011 gościli w dniach 23-24. lipca i była to kolejna runda mistrzostw Polski, połączona z cyklem Alpe Adria, co nadawało dodatkowego smaczku zawodom.

- Na kolejnej eliminacji WMMP spotkaliśmy się po pięciotygodniowej przerwie, co nie dodawało mi pewności siebie, ponieważ w tym czasie nigdzie nie trenowałem - mówi Daniel Bukowski. - Okazało się jednak, że nie było aż tak źle. Na treningach wolnych osiągałem niezłe wyniki. Jeżdżąc na używanych oponach jeździłem z czasami około pół sekundy gorszymi od mojej "życiówki", co napawało mnie optymizmem. W sobotę w pierwszej czasówce uzyskałem czas 1.39,2, co dawało mi drugą pozycję i poprawienie mojego najlepszego czasu o 1 sekundę. W drugiej kwalifikacji postanowiłem skupić się nie na uzyskaniu jak najlepszego czasu, a przetestowaniu wytrzymałości opony do wyścigu. Podczas tego treningu lepszy czas uzyskał Włoch Michele Conti co spowodowało, że do niedzielnego wyścigu ostatecznie ruszyłem z trzeciej pozycji. W pierwszej szykanie, która regularnie co roku zbiera bardzo duże żniwo w postaci wielu wypadków zameldowaliśmy się w kolejności jak na starcie czyli Czech Patrik Vostarek, wspomniany Włoch i ja i co najważniejsze przebrnęliśmy przez nią bez żadnych problemów. Vostarek już na początku pomknął do przodu a ja utknąłem na chwilę za Contim, będąc pewnym, że jego bardzo wolna jazda w zakręcie będzie rekompensowana atomowymi wyjściami z nich, ale tak się nie działo. Pod koniec pierwszego kółka zdecydowałem, że muszę go jak najszybciej wyprzedzić, ponieważ blokuje mnie. Na prostej startowej nie było szans, więc wyprzedziłem go na bardzo wolnym nawrocie i pojechałem do przodu. Nie było szans na dogonienie Vostarka, więc skupiłem się na utrzymywaniu przewagi i dojechaniu do mety. W ten sposób ukończyłem wyścig na drugiej pozycji w rozgrywkach Alpe Adria i jako pierwszy z klasyfikacji Mistrzostw Polski.

Podsumowując, generalnie był to bardzo udany weekend dla Daniela Bukowskiego. Popularny "Buła" umocnił się na pozycji lidera mistrzostw Polski w klasie Supersport i z optymizmem czeka na kolejną rundę czempionatu, która odbędzie się w podpoznańskim Przeźmierowie.

- Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia Mariuszowi Durynkowi i Marcinowi Fraszce, którzy niestety opuścili obiekt ze złamanymi obojczykami - dodaje za zakończenie Daniel. - Trzymajcie się!