"Generalnie" pierwszy na Slovakiaringu

Czytaj
Opublikowany:
2018-05-09 01:20:00

Kolejny udany występ "Buły". Dzięki punktom zdobytym na Słowacji Daniel jest liderem mistrzostw w klasie Supersport.


Kwalifikacje w klasie Daniela Bukowskiego odbyły się na suchej nawierzchni i skończyły się dla naszego zawodnika piątą pozycją startową. Niedzielny warm-up po nocnych opadach przebiegł na przesychającej nawierzchni i kazał zabezpieczyć się na każdą ewentualność pogodową. Począwszy od 125-tek, kończąc na SST1000, wszystkim udało się pojechać "suche" wyścigi i oczywiście padać zaczęło na "Supersportach". Przy czym nie od razu.

- Rozpoczęliśmy na suchym - relacjonuje Daniel Bukowski - Bardzo dobrze wyszedł mi start i za pierwszym zakrętem byłem czwarty, tocząc zażartą walkę o trzecią pozycję z Thomasem Berghammerem. Na drugim kółku pojawiły się krople deszczu, wtedy Czech Vostarek, Włoch Conti i Austriak Berghammer dostali "paraliżu", a Marek Szkopek i ja pognaliśmy do przodu. Padało coraz mocniej i na czwartym okrążeniu przerwano wyścig. Zjechaliśmy do boksów, przestało padać i ogłoszono, że wyścig wystartuje od nowa w pełnym wymiarze (10 okr.) i z pełną procedurą startową, więc uzupełniliśmy paliwo i ustawiliśmy się ponownie na polach startowych. Tym razem start wyszedł mi gorzej, ale na hamowaniu udało mi się umiejętnie przebić na szóstą pozycję, by na kolejnych zakrętach wskoczyć na drugą. Niestety pierwszy zawodnik był absolutnie poza zasięgiem. Z tyłu naciskali mnie Berghammer i Kalab, ale zgodnie z moimi przewidywaniami przestrzelili hamowanie za drugim mostkiem i spadli na dalsze pozycje. Przejechałem tak okrążenie i na prostej startowej wyprzedził mnie Marek. Ponieważ byłem w tym wyścigu wyjątkowo opanowany i spokojny, pomyślałem, że pojadę za nim minimum jedno okrążenie i wyprzedzę go później. Tak przejechaliśmy jedno kółko, gdy na prostej startowej ujrzałem "szachownicę". Okazało się, że wyścig skrócono do siedmiu okrążeń, a ja będąc skupionym na jeździe, nie kontrolowałem tablicy.

Mimo, że Daniel Bukowski miał realną szansę na nieco wyższe miejsce w wyścigu, gdyby nie został on przedwcześnie przerwany, to jednak nie odczuwa niedosytu.

- Pozytywne jest to, że w bardzo mocnej stawce dojechałem na trzeciej pozycji, zaliczając kolejny wyścig, z którego mogę wynieść bardzo cenną naukę, a jednocześnie przy tym stając się liderem klasy Supersport w WMMP - podkreśla Daniel Bukowski. - Gratuluję wszystkim zwycięzcom i dziękuję za pomoc mojemu zespołowi. Do zobaczenie w Moście!