Nareszcie dobre tempo

Czytaj
Opublikowany:
2018-07-22 00:00:00

Daniel Bukowski ponownie w czołówce mistrzostw Polski. Co prawda w miniony weekend dwukrotnie kończył wyścigi na czwartych pozycjach, jednak do kolejnego podium w karierze bynajmniej niewiele zabrakło.


Pierwsze rundy tegorocznych mistrzostw Polski i cyklu Alpe Adria były dla "Buły" i jego zespołu AF Racing Team Ducati Toruń po prostu nieudane. Brakowało zarówno odpowiedniego tempa, jak i szczęścia. Kolejna "domowa" odsłona czempionatu, czyli start na Torze "Poznań", była dobrą okazją do przerwania złej serii w Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski. Tak też się stało, fatum zostało w końcu przełamane!

W kwalifikacjach Daniel Bukowski zajął czwarte miejsce w swojej klasie, czyli Superstock 1000, ale - co warte podkreślenia - uzyskał lepszy rezultat od wszystkich zawodników z teoretycznie nieco szybszej klasy Superbike! W obu wyścigach Daniel w Superstockach także był czwarty, jednak również z rezultatami, które dałyby mu podia w Superbike'ach! Co więcej, jego straty w kwalifikacjach i wyścigach do trzeciego miejsca, czyli rewelacyjnie spisującego się w tym sezonie młodego Niemca Arnauda Friedricha, były stosunkowo niewielkie.

- Zwłaszcza w drugim wyścigu tempo było już naprawdę szybkie, czas najlepszego okrążenia1:34.0 to już faktycznie dobry rezultat - podkreśla Dariusz Małkiewicz, szef zespołu. - Daniel w pierwszej części wyścigu trochę utknął za plecami jednego z rywali. Gdy go wyprzedził, pierwsza trójka była już niestety dosyć daleko z przodu. Gdyby nie to "Buła" miałby szansę powalczyć o podium. Tempo z pozostałej części dystansu pokazywało, że te trzecie miejsce było realne.

Co również warte podkreślenia, Daniel Bukowski w klasie Superstock 1000 zajmował drugie miejsca pośród Polaków. Kolejne dwa triumfy święcił niepokonany w tym sezonie w WMMP bardzo doświadczony i utytułowany Czech Michal Filla, a trzecie lokaty zajmował wspominany Niemiec Friedrich. Czeski zawodnik, były mistrz World Endurance w klasie Superstock , wicemistrz i II-wicemistrz Europy, mimo blisko 37 lat na karku nadal imponuje kapitalną formą.

- Obsada klasy Superstock 1000 w tym sezonie jest wyjątkowo mocna, chyba najmocniejsza w całych mistrzostwach - mówi Dariusz Małkiewicz. - W piłce nożnej często mawiają, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Tutaj jest podobnie. Mamy bardzo mocnych konkurentów, którzy niesamowicie windują w tym roku poziom. Zawodnicy zagraniczni, zwłaszcza Michal i Arnaud, są bardzo szybcy, a nie brakuje nam przecież też naprawdę mocnych krajowych rywali

W podobnym tonie do szefa teamu wypowiada się Daniel Bukowski.

- W miniony weekend w końcu naprawdę powiało optymizmem - stwierdza popularny "Buła". - Co prawda to jeszcze nie są takie wyniki, które nas by zadowalały, ale w porównaniu z poprzednimi rundami niewątpliwie mamy spory progres. Cieszy zwłaszcza rosnące tempo. Szkoda, że w niedzielnym wyścigu nie wyszedł mi start i te dwa pierwsze okrążenia. Gdyby nie to, to niewykluczone, że udałoby się zakończyć tę rundę na podium. Faktem jest, że konkurencję w tym sezonie mamy niesamowicie mocną. W tym roku każde miejsce na "pudle" będzie sporym osiągnięciem. W związku z tym, że początek sezonu był dla nas w tegorocznych mistrzostwach wyjątkowo niepomyślny, to już nie myślimy o klasyfikacjach generalnych całego sezonu, tytułach, itp., tylko zamierzamy skupiać się na każdym kolejnym starcie z osobna. Jeżeli coś przy okazji uda się jeszcze ugrać w "generalce", to będzie to dla nas dodatkowym bonusem.

Niestety, zdecydowanie gorzej od Daniela w miniony weekend poszło drugiemu z jeźdźców AF Racing Team Ducati Toruń startujących w Superstock 1000. Maciej Ukleja w kwalifikacjach zajął dziewiąte miejsce w swojej klasie i nie był zbyt zadowolony z uzyskanego rezultatu. Później było jeszcze gorzej. Pod koniec sobotniego wyścigu na prostej startu-mety doszło do awarii w motocyklu reprezentanta AF Racing Teamu, która jednocześnie wykluczyła go z rywalizacji w niedzielę, gdyż maszyny nie udało się do tego czasu naprawić. W nieco lepszym nastroju z Poznania wyjechał jedyny zawodnik zespołu startujący w Superbike'ach, czyli Robin Kraaikamp. W kwalifikacjach zajął 10. lokatę, a w wyścigach dwukrotnie był 7. Po raz kolejny nieźle zaprezentowali się reprezentanci AF Racing Teamu startujący w Pucharze Polski w klasie Rookie 1000. Krzysztof Zaciera w sobotę był 5, w niedzielę - 9, a Mariusz Szerszeń kolejno - 6 i 5.

Mistrzowsko po raz kolejny zaprezentowali się najbardziej zagorzali fani Ducati i zespołu AF Racing tworzący słynną już "Czerwoną Trybunę". Klubowicze Desmo Maniax pokazali, że jeźdźcy zespołu prowadzonego przez Dariusza Małkiewicza zawsze mogą liczyć na nich i na ich wsparcie, także w tych najtrudniejszych momentach.

Kolejna runda mistrzostw kraju i Pucharu Polski odbędzie się w dniach 11-12. sierpnia. Jej areną także będzie Tor "Poznań".