Sezon 2019 czas zacząć!

Czytaj
Opublikowany:
2019-04-26 00:00:00

No i w końcu przyszedł ten długo wyczekiwany moment, na który z wielką niecierpliwością czekał zarówno Daniel Bukowski, AF Racing Team i liczni kibice zespołu "jeźdźców Ducati". Jutro ekipa oficjalnie zainauguruje swój kolejny, szósty już rok startów.


Pierwszymi oficjalnymi tegorocznymi zawodami dla "Buły" i AF Racing Teamu będą zmagania w ramach pierwszej rundy mistrzostw i pucharu Alpe Adria, które odbędą się w ten weekend na Slovakia Ringu (27-28 kwietnia). W lutym zespół miał jedynie przedsezonowe przetarcie w podczas track daya organizowanego przez jeden z teamów w hiszpańskiej Kartagenie, gdzie wywalczył drugie miejsce w wyścigu długodystansowym. Teraz zacznie się już naprawdę poważne ściganie. Będzie to już szósty rok startów ekipy prowadzonej przez Dariusza Małkiewicza, rok który dla ekipy stoi pod znakiem sporej rewolucji. Duże zmiany dotyczą w zasadzie czterech najważniejszych kwestii: motocykla, cyklu wyścigowego, który team traktuje w tym sezonie jako priorytetowy, klasy i składu zespołu.

Od tego sezonu Daniel Bukowski i pozostali reprezentanci AF Racing przesiadają się na Ducati Panigale V4 R.

  • To niewątpliwie motocykl z ogromnym potencjałem, co pokazują chociażby bieżące wyniki z mistrzostw świata superbike'ów - World Superbike, w których Alvaro Bautista jeżdżący właśnie na V4 R wręcz miażdży konkurencję - podkreśla Dariusz Małkiewicz, menedżer AF Racing Teamu. - Wyrównanie rekordu jedenastu kolejnych zwycięstw z rzędu i wielka przewaga w klasyfikacji generalnej mówią same za siebie. My aż takich aspiracji nie mamy, ale z pewnością zamierzamy powalczyć o wysokie cele. To dla nas nowy motocykl i pomimo tego jego wielkiego potencjału, niewątpliwie musimy się go uczyć. Stąd w tej chwili nie nastawiamy się na walkę o jakieś konkretne miejsca. Wiemy, że mamy bardzo dobry motocykl i klasowych, doświadczonych zawodników, jednak mamy świadomość, że czeka nas w tym roku wiele pracy. Wierzymy, że ta praca z pewnością zaowocuje w kolejnych sezonach. Czy już w tym będziemy w stanie walczyć o czołowe lokaty? Być może tak, postaramy się o nie zawalczyć, choć naprawdę nie nastawiamy się na to, nie myślimy o żadnych tytułach w tym momencie. Nie chcemy sami sobie tworzyć jakiejś niepotrzebnej presji. Jak wspomniałem, priorytetem dla nas w najbliższych miesiącach będzie nauka i rozwój tego nowego projektu, a co los przyniesie, czy zwycięstwa czy porażki, przyjmiemy z pokorą. Kibiców jednak mogę zapewnić, że ducha walki oraz pasji bynajmniej nam nie zabraknie i damy z siebie, ile tylko będziemy w stanie.

Przesiadka na nowe wyścigowe Panigale sprawiła, że AF Racing Team z bólem musiał wycofać się z rywalizacji w Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski. Wynikło to z bardzo restrykcyjnych norm dotyczących poziomu hałasu, które zostały wprowadzone na Torze "Poznań". V4 R nie mieści się w założonych limitach.

  • Stąd też musieliśmy poszukać cyklu, w którym takich problemów nie będziemy mieli - dodają członkowie zespołu. - Ostatecznie zdecydowaliśmy się na mistrzostwa Alpe Adria. Nie jest to dla nas i naszych zawodników zupełne novum. Wprost przeciwnie. Nasi aktualni reprezentanci już startowali w tej serii, a nawet dawniej sięgali w niej po tytuły. Mimo, że nasz zespół w Alpe Adria reprezentował Daniel Bukowski, to jednak dotychczas ten międzynarodowy cykl nie był dla nas priorytetowym, gdyż dotychczas w większym zakresie skupialiśmy się na walce w mistrzostwach Polski. Od tego sezonu, jak widać, to się zmienia.

Zmiany nie ominęły także klasy. W minionych latach zawodnicy zespołu rywalizowali głównie w klasie Superstock. Od tego sezonu będą rywalizowali w zasadzie tylko w "królewskiej" klasie, czyli Superbike. Powodem była... wyjściowa cena nowego modelu. Do superstocków w Alpe Adria zgodnie z regulaminem dopuszczone są motocykle, których cena rynkowa nie przekracza 33 tysięcy euro. Z kolei superbike'i muszą zmieścić się w kwocie 40 tysięcy euro. Nowe V4 R kosztuje... 39 900, a więc ledwo mieści się nawet w tym wyższym limicie.

Kolejne poważne zmiany dotyczą składu zespołu.

  • To bezpośrednia konsekwencja tej całej rewolucji związanej ze zmianami motocykla, cyklu i klasy - mówi Dariusz Małkiewicz. - Jednocześnie serdecznie dziękujemy chłopakom, którzy reprezentowali nasze barwy do końca ubiegłego sezonu.

AF Racing Team Ducati Toruń w sezonie 2019 w mistrzostwach Alpe Adria reprezentować będą Daniel Bukowski, będący filarem ekipy od 2016 roku i utytułowany Słoweniec Marko Jerman, z którego występami kibice już wiążą bardzo duże nadzieje. Marko ma w swoim dorobku m.in. tytuły mistrza Słowenii, mistrza Polski i mistrza Alpe Adria. Ma na swoim koncie również udane występy w mistrzostwach Europy i świata. Trzecim jeźdźcem ekipy w tym roku będzie Robin Kraaikamp, który po przerwie powrócił do składu w trakcie minionego sezonu. On z kolei będzie startował w pucharze - Alpe Adria Cup.

  • Bardzo cieszę się, że dołączył do nas Marko - stwierdza Daniel Bukowski. - Znam się z nim od lat, kiedyś nawet reprezentowaliśmy barwy tego samego teamu - GRANDys Duo, lubimy się i dobrze dogadujemy. To też, jakby nie patrzeć, znakomity, bardzo doświadczony zawodnik, którego stać na świetne wyniki. Na jego obecności zespół faktycznie bardzo dużo może zyskać. Ja też z pewnością osobiście będę korzystał z jego spostrzeżeń i rad. Niewątpliwe będziemy między sobą wymieniali wiele uwag. Motocykl jest dla nas nowy i dopiero zaczynamy się go uczyć, ciekawe jak to wszystko uda się zestroić. Dajemy sobie na to trochę czasu, dlatego skupiamy się, ażeby jak najlepiej wykonać swoją robotę, na tym, żeby po prostu pojechać, najlepiej, jak tylko nas stać. O jakiś konkretnych wynikach nie myślimy, ale potencjał w motocyklu i zespole z pewnością drzemie naprawdę duży, mamy też świetne ogumienie Dunlopa, więc więc zobaczymy, co z tego wyjdzie. Startujemy w "królewskiej", bardzo mocno obsadzonej klasie SBK, stąd wiemy, że konkurencja będzie bardzo mocna, ale nas to bynajmniej w żaden sposób nie paraliżuje. Wprost przeciwnie! W charakterze każdego prawdziwego sportowca jest walka o jak najwyższe cele, stąd i my bez kompleksów będziemy starali się ugrać najwięcej, jak tylko się da. Oby tylko obyło się bez jakiś pechowych sytuacji.