Atak na ostatnim kółku dał wygraną

Czytaj
Opublikowany:
2018-05-13 06:00:00

Plan wykonany. Tak pokrótce można opisać kolejny start Daniela Bukowskiego na "własnym podwórku", czyli na Torze "Poznań".


Absencja Daniela Bukowskiego w pierwszej rundzie Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski 2012 sprawiła, że panujący mistrz kraju w klasie Supersport musi odrabiać straty do lidera klasyfikacji generalnej czempionatu, jeśli poważnie myśli o obronie tytułu. Przed startem w Przeźmierowie było jasne, że "Buła" powinien powalczyć o zwycięstwo w tej rundzie.

Wreszcie nadszedł wreszcie długo oczekiwany weekend wyścigowy i uczestnicy mistrzostw Polski spotkali się na Torze "Poznań". Tym razem organizator wyznaczył tylko jeden dzień (piątek) na wolne treningi, za to sobota została wypełniona do ostatniej minuty i wycisnęła z zawodników najgłębsze pokłady energii, ponieważ tego dnia odbyły się po dwa treningi kwalifikacyjne i pierwszy wyścig.

Czasówki Daniel Bukowski ukończył z drugimi rezultatami, co nie było po jego myśli, gdyż łączyło się z utratą jednego punktu, którym nagradza się zawodnika z najlepszym czasem w kwalifikacjach.

Po trzygodzinnej przerwie przyszedł czas pierwszego wyścigu.

- Byłem świadomy, że w walce o pierwsze miejsce poza mną będą się liczyli Marek Szkopek, Sebastian Zieliński - mówi popularny "Buła". - Wiedziałem też, że raczej nie dam rady odskoczyć na tyle, żeby wyrobić sobie bezpieczną przewagę, więc było niemal pewne, że sprawa triumfu rozegra się na ostatnich okrążeniach. Tak też się stało. Po rewelacyjnym starcie, prowadziłem przez połowę wyścigu. Kiedy Marek mnie wyprzedził, postanowiłem jechać za nim i przyszykować atak na ostatnie kółko. Atak udał się w stu procentach i przeciąłem linię mety z przewagą 0,022 sekundy, inkasując dwadzieścia pięć cennych punktów do klasyfikacji sezonu.

Niedzielny wyścig miał bardzo przebieg, tyle tylko, że Marek Szkopek od razu przejął inicjatywę i prowadził do trzynastego okrążenia. Wówczas zaatakował "Buła", wysforował się na pierwsze miejsce i dowiózł kolejne, jakże cenne zwycięstwo do mety.

- Weekend zaliczam do bardzo udanych - cieszy się Daniel Bukowski. - Częściowo odrobiłem stratę punktową w generalce do Marka i wynosi ona teraz 17 punktów.

Następna runda już dniach 13-15. lipca w czeskim Moście. Tym razem połączona z cyklem Alpe Adria.